Islandzki koneser

Zbigniew Gliwiński żartuje, że jest strasznie rozleniwionym człowiekim, któremu nie chce się zupełnie pracować. Przemilcza, że w ubiegłym roku znalazł się w pierwszej setce najlepszych w Polsce agentów Commercial Union, najlepszym w Szczecińskiem i nie jest "zwykłym" agentem, a facetem prowadzącym własną działalność gospodarczą, a nadto konsultantem w tej ubezpieczeniowej firmie.

Jedynym obecnie hobby pana Zbigniewa jest łowienie ryb. Śmieje się, że bardziej jest wędkarzem teoretykiem, niż praktykiem, gdyż ryb jeść nie lubi. Za to doskonale je przyrządza, a zrobiona przez niego potrawa z łososia lub pstrąga zawsze zdobywa uznanie najbardziej nawet wybrednych smakoszy.


Inne tematycznie powiązane strony:

 
 
 

Sylwetki osób związanych branżą ubezpieczeniową